Jesienna chandra. Czy depresja sezonowa wymaga leczenia?

Jesienna chandra. Czy depresja sezonowa wymaga leczenia?

Jesienna chandra to popularne określenie, którym wiele osób nazywa depresję sezonową. Jest to występujący czasowo stan przygnębienia. Nic Ci się nie chce, chodzisz ciągle śpiąca, do tego zły humor Cię nie opuszcza i wszystko wydaje się bez sensu. Ta czasowa apatia pojawia się zwykle wraz z początkiem jesieni, gdy słońce wcześnie zachodzi, a w ciągu dnia, więcej przebywa za chmurami, niż dotyka ludzkiej skóry.


Czy jesienna chandra to już depresja?


Tym, co powoduje, że zwykła, jesienna chandra różni się od depresji sezonowej, jest skala towarzyszących jej objawów. W szczególności długość i nasilenie ich występowania.

Depresja sezonowa jest niekiedy nazywana sezonowym zaburzeniem afektywnym, z ang. seasonal affective disorder. Jej objawy rozpoczynają się w okresie jesienno-zimowym i cofają się wiosną. Aby ten stan jesiennej chandry mógł zostać sklasyfikowany, jako depresja sezonowa, to powinien trwać co najmniej dwa tygodnie. U niektórych osób ta postać depresji pojawia się cyklicznie w kolejnych latach.

Symptomy klasycznej depresji, możesz poznać szczegółowo w tym artykule. Są one z reguły silne i utrzymują się przez długi okres czasu. Oprócz spadku nastroju, najczęściej są to również objawy somatyczne, które bardzo utrudniają życie. Mogą nimi być kołatania serca, lęk napadowy, czy drętwienie kończyn. Skala choroby jest zróżnicowana, w zależności od osoby, jednak to, na co trzeba zwrócić uwagę, to siła objawów. W klasycznej depresji są one dużo bardziej nasilone, niż w depresji sezonowej. Jeśli odczuwasz zmianę w swoim samopoczuciu i to Cię niepokoi, to nie daj sobie wmówić, że jesienna chandra zaraz Ci przejdzie. To może być coś więcej, niż zwykły spadek nastroju. Być może dotknęła Cię depresja sezonowa. Charakteryzuje się ona następującymi stanami organizmu, które występują czasowo, przez co najmniej dwa tygodnie:

  1. Stan przygnębienia.
  2. Smutek, pojawiający się bez ważnej przyczyny.
  3. Senność.
  4. Brak chęci i motywacji do działania.

Depresja jesienna pojawia się po zakończeniu lata, gdy słońce szybko zachodzi za chmurami. Jeśli zauważysz u siebie symptomy depresji sezonowej i nie podejmiesz odpowiednich działań, ten stan może przedłużyć się aż do zimy, a nawet może przekształcić się w klasyczną depresję, która będzie trwała znacznie dłużej.


Przyczyny depresji sezonowej.


W naszej strefie klimatycznej, jesień jest czasem przygotowania do zimy. Organizm zbiera energię i kumuluje siły na przyszłość, aby zapewnić sobie witalność w kolejnych miesiącach.

Przyczyną, dla której dotyka nas depresja sezonowa, jest zmienny poziom hormonów. Coraz mniejsza dawka słońca sprawia, że w organizmie podnosi się poziom melatoniny. Jest to hormon, który steruje rytmem biologicznym człowieka i reguluje jego układ immunologiczny. Wahania melatoniny odpowiadają za obniżenie samopoczucia, a także za kłopoty ze snem oraz trudności z wypoczęciem i zrelaksowaniem się. Konsekwencją jest stale przemęczone ciało, jak również osłabiony umysł.

Innym czynnikiem, na który wpływa mała dawka słońca jesienią, jest niedobór witaminy D3. Ta wyjątkowa słoneczna witamina daje energię i siłę do działania, zaś jej niedobór powoduje spadek nastroju oraz pogorszenie samopoczucia. Lekarze twierdzą dziś, że 95% ludzi na stałe ma niedobór witaminy D3. Gdy dodamy do tego zmniejszoną możliwość jej podaży jesienią, to otrzymujemy przepis, nie tylko na słabe kości, ale również na okresowy spadek nastroju.


Czy depresja jesienna to powód, by udać się do specjalisty?


Jeśli objawy depresji sezonowej się nasilają i czujesz, że nie możesz sobie z nimi poradzić sama, to powinnaś udać się do psychiatry. Leczenie nie musi opierać się na farmakoterapii. Być może lekarz poradzi Ci psychoterapię. Jednak to właśnie on powinien zdecydować o sposobie leczenia i jego konieczności. Według mnie, czasowa psychoterapia jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Wyposaży Cię w wiedzę, która uchroni Cię przed nawrotem depresji jesiennej w kolejnym roku.

Innym sposobem leczenia depresji sezonowej jest fototerapia, która polega na ekspozycji oczu pacjenta na światło. Odbywa się to z wykorzystaniem bezpiecznych lamp fluorescencyjnych, które emitują światło kilkanaście razy silniejsze, niż domowe oświetlenie. Sesje są całkowicie bezpieczne, ponieważ kąt padania światła i jego natężenie są indywidualnie dobierane do każdego pacjenta. Skuteczność fototerapii ocenia się na ok. 70%, natomiast pierwsze rezultaty, takie, jak poprawa nastroju, są zauważalne już po kilku zabiegach.

Jeśli obecnie odczuwasz głęboki smutek i nie masz na nic ochoty, a ten stan utrzymuje się od dwóch tygodni (wcześniej nie odczuwałaś podobnych dolegliwości), to udaj się do psychiatry. Nie warto się męczyć. Nie warto cierpieć, myśląc, że dasz sobie radę sama. Możesz prosić o pomoc i nie musisz wstydzić się stanu, w którym się znalazłaś. Lekarz szybko mu zaradzi i będziesz mogła wrócić do swojego życia.


Jak sobie pomóc? Jesienna chandra i proste sposoby na jej odgonienie.


Jesienna chandra może dopaść każdego. Jeśli jednak nie jest tylko łagodnym spadkiem nastroju i przeradza się w depresję sezonową, to powinnaś działać. Spróbuj zaakceptować stan, w którym się znalazłaś, wiedząc, że jest przemijający. Daj sobie dużo miłości i wyrozumiałości. Odpuść. Nie nakładaj na siebie zbyt wielu obowiązków. Zrezygnuj z aktywności, które nie są teraz konieczne, a ich realizacja i tak nie sprawi Ci przyjemności. W zamian za to, zrób sobie drobny prezent. Idź na ciastko, albo na kawę do ulubionej kawiarni.

Wysypiaj się. Moja babcia mawiała, że sen jest najlepszym lekarstwem i chociaż kiedyś się z tego śmiałam, to dziś przyznaję jej rację. Śpij tyle, ile potrzebujesz. Może się to wiązać z koniecznością wczesnego kładzenia się spać. Zaakceptuj to, odłóż inne sprawy na bok i kładź się wcześniej.

Medytuj. Każdego dnia poświęć trochę czasu na zagłębienie się w siebie. Cisza, relaks, a także pozbycie się niepotrzebnych myśli. To wszystko sprawi, że poczujesz się lekko na duszy. Medytować może każdy i nie potrzeba do tego wielkich umiejętności. Jedynie chęci. Bardzo ciekawy post o medytacji napisała Kasia Kędzierska na swoim blogu. Polecam go Twojej uwadze.

Jedz ciepłe, wartościowe posiłki. Zwróć uwagę na to, co ląduje na Twoim talerzu. Jedz dużo rozgrzewających potraw. Postaw na zupy. Nie ma nic lepszego w słotny, jesienny dzień, jak talerz rosołu. To jest lekarstwo, które tak niewiele kosztuje. Kilkanaście złotych, trochę czasu i jest gotowy parujący talerz, po którym zapomnisz, czym jest jesienna chandra. Możesz w tym okresie wzbogacić swoją dietę w suplementy. Sprawdzą się preparaty zawierające kwasy omega 3 i omega 6, o których pisałam tutaj lub witamina D3.

Nie czekaj, aż depresja sezonowa przerodzi się w klasyczną postać depresji i zostanie z Tobą na długo. Działaj. Zadbaj o siebie, idź do lekarza i pozwól sobie pomóc. Niech inni mówią, że to tylko jesienna chandra. Nie przejmuj się tym. Masz prawo zignorować cudze zdanie i zrobić to, co uważasz za najlepsze dla siebie.

Uważasz ten tekst za wartościowy? Zostaw komentarz i podziel się artykułem z innymi osobami. Dziękuję 🙂

Dodaj komentarz